Hitler nie tylko skupiał się na wojsku, ale też na sprawach użytecznych dla dobra kraju. Przez to też pojawiły się przeróżne pomysły na polepszenie bytu człowieka. Jednym z nich były hitlerowskie pociągi.

Parę słów tak na wstępie

Oglądając jeden z programów historycznych na temat II wojny światowej zaciekawiła mnie jedna sprawa. Hitlerowskie Niemcy próbowały zbudować niestandardowe miasta, które miało jeździć po torach. Dla mnie to naprawdę ciekawy pomysł, lecz część rzeczy jakie miały się znaleźć to mnie przeraża. Wszystko co się dowiedziałem przekaże Wam w tym tekście. Możecie się nie martwić.

Modele piętrowych wagonów osobowych w DB Museum w Norymberdze. Obok dla porównania model normalnego wagonu

Modele piętrowych wagonów osobowych w DB Museum w Norymberdze. Obok dla porównania model normalnego wagonu
Źródło: Breitspurbahn

Dla mnie hitlerowskie pociągi o jakich chciałbym napisać w tym tekście na tyle mnie inspirują, że z miłą chęcią poznam temat o wiele szerzej. Ciekawość jest związana z tym, że po polskich torach jeszcze jeżdżą piętrowe wagony, które mieszczą więcej pasażerów niż standardowy wagon. W przypadku tych niemieckich to miało być coś więcej niż to co można spotkać standardowo.

Breitspurbahn, czyli pojęcie na początku tekstu

Na samym początku trzeba musimy sobie wyjaśnić jakim pojęciem będziemy się posługiwać w tekście. Z tego też powodu rozpocznę od wyjaśnienia pojęcia jakie jest powiązane z tekstem.

Breitspurbahn to inaczej kolej o rozstawie toru 3000 mm, gdzie standard rozstawu to około dwa razy mniej. Kolej ta miała połączyć miasta: Berlin z Monachium, Paryż z Donieckiem przez Berlin, oraz Hamburg z Linzem.

Została zaplanowana w 1936 roku przez Alberta Speera na polecenie Adolfa Hitlera. Miały się po niej poruszać pociągi z prędkością do 250 km/h i 100 km/h oraz o obciążeniu do 30 ton na oś. Zostały przygotowane również plany i modele nowych gigantycznych lokomotyw i wielopiętrowych, luksusowych wagonów wykończonych miedzią i drewnem. Dla osób niższej klasy zamierzano wprowadzić wagony z 480 miejscami stojącymi.

Jakie były plany na hitlerowskie pociągi

Breitspurbahn miał być nie tylko wielki, szybki i superluksusowy. Zgodnie z opracowanymi w 1936 roku założeniami miał stanowić krwiobieg nowego imperium, oferując możliwości transportu znacznie większe od samochodów czy tradycyjnych kolei, a jednocześnie krótki czas podróży na długich dystansach.

Rzucona przez Hitlera idea trafiła na podatny grunt. Projektem zainteresowały się takie firmy, jak Krauss-Maffei, Henschel, Borsig, BBC czy Krupp, a początkowe założenia przewidywały budowę linii kolejowych o 4-metrowym rozstawie szyn. Po pewnym czasie zweryfikowano te założenia, przyjmując jako standard 3-metrowy rozstaw.

Pociągi pasażerskie miały przemierzać Europę z prędkością 200–250 km/h. Natomiast duże wagony wymagały odpowiednich lokomotyw. Opracowano wiele projektów uwzględniających wszystkie z popularniejszych rodzajów napędu. Największa z nich miała mieć ponad 120 metrów długości, 52 osie i moc 40 tysięcy koni mechanicznych.

Mapa trasy proponowane w 1943 r.

Mapa trasy proponowane w 1943 roku
Źródło: Breitspurbahn

Rozstaw szyn i wielkość pociągów oznaczały również konieczność budowy nowych dworców kolejowych. Dostosowane do obsługi Breitspurbahnu berlińskie dworce miały być częścią projektu Germania.

Większy rozstaw szyn oznaczał większe wagony. Te służące do przewozu pasażerów miały być dwukondygnacyjne i mierzyć 42 m długości i 6 m szerokości. Zaprojektowano wagony pasażerskie dla kilku klas.

W pierwszej klasie w ogromnym wagonie miało podróżować zaledwie 48 osób, mających do dyspozycji komfortowe przedziały, łazienki i jadalnie. W praktyce podróż wagonami pierwszej klasy przypominała raczej pobyt w dobrym hotelu niż podróż pociągiem. Dla pasażerów z biletami drugiej klasy przewidziano wagony 144-osobowe, mieszczące 24 przedziały i 12 toalet. Poza wagonem restauracyjnym o rozrywkę podróżnych miał zadbać wagon kinowy z widownią liczącą 196 miejsc.

Zaprojektowano również wagony sypialne w różnych konfiguracjach oraz wagony dla robotników z podbitych państw. W tym ostatnim przypadku w każdym z nich miało się zmieścić 480 osób, mających do dyspozycji między innymi jadalnię i łaźnię. W założeniu projektantów robotnicy ze wschodu Europy mieli być ochotnikami, stąd brak jakichkolwiek zabezpieczeń i znośne, choć dalekie od komfortu warunki podróży. Nie zaprojektowano wagonów dla jeńców i robotników przymusowych.

Bibliografia

1. Breitspurbahn;

2. Niezwykłe projekty III Rzeszy [cz. 3]. Breitspurbahn – gigantyczne pociągi Hitlera;

Written by Bartek Rozwadowski

Mąż oraz ojciec opisujący na blogu www.rozbria.pl przeróżne informacje związane z historią.